Granice fotoreportera

25 kwietnia 2012

Zdjęcie Kevina Cartera jest fotografią, która głęboko zapada w pamięć. Patrząc na nią zadajemy sobie pytanie o rolę fotoreportera, o jego pozycję obserwatora podczas tragicznych wydarzeń. Carter wielokrotnie był krytykowany za to, iż nie pomógł dziewczynce, nie przepędził sępa od razu, lecz trwał na swojej pozycji świadka.

Sudańskie dziecko chwiejnym krokiem idzie w stronę punktu żywnościowego. Upada. Jest głodne. Bezsilne. Przylatuje sęp.  Młody reporter z RPA zauważa tę scenę. Oczekuje, aż ptaszysko rozłoży skrzydła, jednak jest zajęte tropieniem ofiary. Carter naciska spust aparatu. Powstaje jedno z najbardziej poruszających zdjęć w dziejach fotografii.

W 1993 roku zostaje opublikowane na okładce ,,New York Times” i tym samym kieruje oczy świata na sytuację w Sudanie.

Wiele osób widząc to zdjęcie zadaje sobie pytanie, gdzie przebiega linia, za którą reporter przestaje być obserwatorem akcji i staje się jej uczestnikiem? Inni twierdzą, że dzięki takim osobom jak Carter nasza wiedza o świecie jest bogatsza i pełniejsza, nawet w sytuacji, gdy jest to świat ludzkich tragedii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Previous Post
«
Next Post
»